Wiersze miłosne na zamówienie

Chcesz przekazać swojej drugiej połówce, co do niej czujesz, ale nie wiesz, jak? Chciałbyś podarować jej coś spersonalizowanego, pięknego i stanowiącego pamiątkę na całe życie? Postaw na wyjątkowe wiersze miłosne na zamówienie! Napiszemy dla Ciebie wiersz biały lub rymowany zgodnie z Twoimi wytycznymi. Możesz zdecydować o nastroju wiersza, jego poetyckości lub prostocie, o jego fabule lub po prostu zbiorze trafiających w serce wersów. Zapraszamy do kontaktu i wypełnienia formularza! Piszemy też inne wiersze na zamówienie.

Zamów wiersz na walentynki i nie tylko!

 Walentynki, czyli dzień zakochanych, to doskonała okazja do wyrażenia miłości w formie pięknych wierszy. Jeśli chcesz wyrazić swoje uczucia w romantyczny i oryginalny sposób, postaw na wiersz na walentynki na zamówienie – stworzymy dla Ciebie coś wyjątkowego! A może chcesz podarować drugiej osobie wiersz na rocznicę lub inną okazję? Zgłoś się do nas, a pomożemy Ci i podpowiemy w sprawie wyboru spersonalizowanego wiersza, nawet w formie video
zakochana para

Nasze przykładowe wiersze miłosne

Wiersz miłosny biały

miły mój,
kiedy jesteś obok
zimą przychodzi wiosna,
a poranne słońce mi zaplata warkocze
i ciepło jest mi tak w sercu
i to wystarcza,
w twych bezpiecznych ramionach

jest mi błogo i spokojnie,
i nie muszę się obawiać
o niezamknięte na zamek drzwi,
o obce spojrzenia na ulicy
i o samochód, co szyby ma zamarznięte,
zobacz,
kwiatów w ogrodzie nazrywałam,
żebyś pośród nich
nie mógł mnie znaleźć ani odróżnić,
przecież wiesz
że nie musisz zupełnie nic,
tylko bądź przy mnie blisko…

miła ma,
kiedy jesteś przy mnie,
kiedy uśmiech rozpromienia Twoją twarz
a oczy wpatrzone milczą,
czuję że jestem sobą –
kiedy aura Twej subtelności
otula mnie,
nie myślę już o niczym innym, tylko o tym,
by bardziej być dla Ciebie,
teraz wiem,
że w ogrodzie świata
znalazłem najpiękniejszy kwiat
i już zawsze będę Twym ogrodnikiem,
dzięki Tobie
staję się lepszym człowiekiem,
góry dla Ciebie przeniosę,
rzeki nieznane przepłynę
i gwiazdy wszystkie policzę,
uśmiechnij się więc do mnie
choć jeden raz,
niczego mi więcej nie trzeba,
tylko bądź przy mnie blisko…

Wiersz miłosny fabularny

Ona – nieśmiała, on – czarujący.
Ona – cichutka, on – gorejący.
Rzadko problemy panny dostrzegał.
Ona milczała, chociaż nalegał.
Choć się kochali, choć się wielbili,
to dnia pewnego się pokłócili.
On wyszedł z domu, trzaskając drzwiami.
Ona się skryła pod poduszkami.
Tak się w swym smutku w nie zatopiła,
że gdy się wcześnie rano zbudziła,
Sama się stała jedną z poduszek.
Czuła się niczym puszysty duszek.
Pewna, że sen ją tak dziwny zmorzył,
śniła, aż w końcu on drzwi otworzył.
Szukał jej w każdym kącie mieszkania.
Ona słyszała jego wołania,
jednak nie mogła rzec choćby słowa.
Gdzie są jej usta? Gdzie jest jej głowa?
On padł na łóżko i w nią się wtulił.
Ona wąchała zapach koszuli.
Później wpijała łez jego morze.
Była zgniatana o każdej porze.
Podsłuchiwała słowa policji.
Czuła też spadek jego ambicji.
Co noc liczyła ciężkie oddechy.
Próżno czekała na jego śmiechy.
Raz przyszła inna… i na nią padła.
Wściekłość ogromna w puch jej się wkradła.
Nim doszło na niej do ich zbliżenia,
on ją wygonił bez wyjaśnienia.
Choć jej ulżyło, on zaczął wrzeszczeć.
Po jej poszewce przeszły wnet dreszcze.
Również zaczęła, lecz po swojemu.
“Czemu nie słyszysz mnie?! – woła. – Czemu?!”.
On zaś zawodził: “Nie milcz już, proszę!
Powiedz, że żyjesz! Tak źle to znoszę…
Choć obok czuję wciąż twoje ślady,
to cię nie widzę. Nie dam już rady”.
Wyjął pistolet prosto spod łóżka.
Aż zajęczała. Ona. Poduszka.
Wtem na nią spojrzał. Chwycił ją w dłonie.
Ścisnął przy sercu. Czuła, że płonie.
Strzelił. Gdy razem z nim tak spadała,
to nagle w locie się rozsypała.
Piórka fruwały, w słońcu iskrzyły,
i niczym pościel ciało przykryły.
Dopiero wtedy, gdy się rozdali,
do siebie wreszcie wspólnie dotarli.